|
No właśnie ja nie wiem jak to jest z tymi rankingami. Sam śmigałem i użytkowałem Alfę 145 w boxerze. Przez blisko rok siadło tylko zawieszenie. Teraz za moją namową razem z kumplem kupiłem dla niego 156 2.4 JTD. Auto śmigało przez rok i poza wymianą rzeczonych górnych wahaczy trzeba było lać tylko paliwo. Sorki, trzeba było jeszcze wymienić rozrząd.
Kolega z pracy użytkuje już 3-cią Alfę i nie narzeka. Prawda jest taka, że Alfa nie jest zwykłym VW, którego zna każdy kowal na wsi. Na niej się trzeba znać i nie naprawiać u Mietka w Bęcorce na częściach uzyskanych z przetopu przystanków autobusowych lub chińskiej plastikowej blachy. Alfa to nie samochód na jaki stać każdego.
|