biorąc pod uwagę 2 duże stadiony, to Lechia i Śląsk wręcz muszą co najmniej stać się medialno-finansową samo-nakręcającą maszynką, czyli coś co próbują zrobić w Legii
byle tylko ich ofiarą nie stała się Wisła...
...choć z drugiej strony może być tak jak w obecnym sezonie, 3-5 klubów "maszynek" walczących o czołowe lokaty (czytaj 2-4 miejsca lub puchar)
a o czub gra Wisła(Jaga?) gdzie wynik sportowy to nr 1
mi to pasuje (no może poza konkurencją ze strony Jagi ;-) )