|
W rozpisywaniu pozostałych meczy Wisły i Jagiellonii, większego sensu nie widzę, bo to jak wróżenie z fusów.
Ale warto zwrócić uwagę koledzy na jedno, Jagiellonia 'może', Wisła 'musi'.
W przypadku Wisły, jej (przepraszam za określenie) "parcie" na I miejsce, jest jakby oczywistością.
W przypadku Jagiellonii, to co uczyniła i do czego doszła w obecnym sezonie jest dużym sukcesem.
Wnioski. Bez roztrząsania kto ma łatwiejszą końcówkę a kto trudniejszą, szanse oceniam swoim skromnym zdaniem 50/50 (może z realnym i delikatnym przechyłem na korzyść Wisły). Dlaczego? Wisła- nie da bez walki wydrzeć sobie kolejnego tytułu, ale pojawi się ciśnienie, chociaż to dnia niej nie nowość. Jagiellonia- będzie chciała udowodnić że poprzedni i obecny sezon to nie przypadek, a skoro skoro jest się tak blisko szczytu, to dlaczego po niego nie sięgnąć.
Ostatnio edytowane przez Chaos_barbarian : 24.04.2011 o godz. 22:02.
|