s1mone napisał(a):

...Nawet Barca potrafi przegrać od czasu do czasu mecz w którym przeciwnik broni się całym zespołem i to nie tylko z Realem, ale również z jakimiś lemingami z końca tabeli, a gdzie nam tam do niej (nawet zachowując proporcje - oni są hegemonem w lidze, a my liderem z niecałymi dwoma punktami w meczu). Wisła nie zawsze będzie wygrywać. Patrząc na styl, można być optymistą przed kolejnymi meczami. Jeżeli z tym polemizujesz - jesteś ślepy.
... My mieliśmy atakować i to robiliśmy, nie graliśmy jak to ktoś mówił "bezsensownej klepy", bo to wcale nie była gra piłką tylko na naszej połowie, między stoperami a defensywnym pomocnikiem, ew. w bocznych rejonach boiska, ale na całej długości i szerokości boiska. Jeżeli ktoś tego nie widział i jedzie po naszych, gratuluje klapek na oczach i proponuje zakup stępniowych bryli.
Jeśli nasi będą dalej tak grać jak z Bełchatowem i Śląskiem i wróci Genkow to o mistrzostwo jestem spokojny. ...
|
Bardzo rozsądna wypowiedź.
Powiem więcej, proponuję wskazać w ost 10 latach drużynę w Ekstraklasie, która przez 90 minut miała taką przewagę w posiadaniu piłki na wyjeździe jak nasi w ostatnim meczu. Wiem ... przegrany itd. Sam narzekałem parę tygodni temu jak graliśmy dzidę czy szarpaną. Niemniej drugi mecz z rzędu jest kompletnie nowa, jak na polskie warunki, jakość. Problem w tym, że nie wszyscy zawodnicy ofensywni pasują do ataku pozycyjnego (np. Małecki) i stąd m.in. taki wynik a nie inny. Poprawić mankamenty, grać dalej to samo i Genkova postawić na nogi.
Też uważam, że jeżeli dalej będziemy tak grać piłką jak w ostatnich dwóch meczach to mistrza zdobędziemy w cuglach.