dostuffca napisał(a):

|
uwielbiam pojęcie fałszywego zawodnika. Pół naszej ligii to fałszywi napastnicy / pomocnicy. Napastnikiem był Mały. Zawodnik, który sam twierdził, że jest to jego pozycja. Na pytanie czemu pomykał na boki, twierdził również, że nie lubi czekać na podania - mógłby się zdecydować.
|
Też uwielbiam to pojęcie

U nas tak się mówi na każdego zawodnika, który:
a) posiada minimalne zdolności strzeleckie - nie nadaje się na pozycje egzekutora
b) nie umie dośrodkować - nie nadaje się na skrzydłowego
Przykładów od groma, choćby z naszego podwórka Małecki, Boguski, Rios.
"Fałszywy napastnik" pasuje do Messiego itp. U nas to typowe alibi dla miernot.