Niestety, kolejny krok w drodze do zagłady polskiego hokeja:
http://sport.onet.pl/zimowe/hokej/ho...wiadomosc.html
Spadliśmy do III ligi. Jak byłem małym chłopakiem, reprezentacja grywała jeszcze na olimpiadzie, a nasi hokeiści oscylowali między elitą a II ligą. Od Kanadyjczyków, Rosjan czy Czechosłowacji dostawaliśmy oklep, z Niemcami, Szwajcarami czy Finami podejmowaliśmy walkę, Włochów, Japończyków czy Brytyjczyków ogrywaliśmy.
W zasadzie ten sport mamy na poziomie amatorskim. Przykre, bo dyscyplina ciekawa i nie wymaga aż tak olbrzymich nakładów jak piłka. Ale pieniędzy w ogóle nie ma, więc nie ma wyników. Nie ma też szkolenia młodzieży.