Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3702
Stary 23.04.2011, 16:42
Tak, Śląsk specjalnie nie potrafił wyjść z kontrą nawet w okolicę połowy boiska. Jego piłkarze specjalnie symulowali nieporadność na 40 metrze od swojej bramki przy konstruowaniu kontrataków ;> A wszystkie dośrodkowania były balonami, wszystkie 57. To, że żaden z Wiślaków nie zdołał przeciąć jednego z tych paru podań, które szły w szerz bramki Śląska na głębokości 5-7 metra to zasługa świetnego zahipnotyzowania piłki przez obrońców Śląska, którzy sprawiali, że Mały/Żuraw/Kirm/Rios mijali się z piłką o to jedno dwa tempa. To oni swoimi wspaniałymi mentalnymi umiejętnościami sprawiali, że w tym natłoku nóg i zamieszaniach podbramkowych nic nie wpadło. I ty w to wierzysz, tak?

To już mój ostatni post w tej materii, w Don Kichota się nie będę bawił.

Pozdro
Ostatnio edytowane przez s1mone : 23.04.2011 o godz. 16:49.
Odpowiedz cytując