s1mone napisał(a):

|
Patrząc na styl, można być optymistą przed kolejnymi meczami. Jeżeli z tym polemizujesz - jesteś ślepy.
|
A właśnie, że nie jest ślepy i w przeciwieństwie do co poniektórych potrafi zrobić właściwy użytek z narządu jakim jest mózg. Nasza "ładna gra" była konsekwencją cofnięcia się Śląska , po strzeleniu samobója przez Sobola. Śląsk nie atakował pressingiem już na naszej połowie, lecz koncentrował się na zabezpieczeniu własnej bramki, stąd wynikała "łatwość w rozgrywaniu akcji" - która to mogła sprawiać mylne wrażenie , że gramy "stylowo" . Prorokiem w przeciwieństwie do co poniektórych tutaj nie jestem, więc nie będę się wypowiadał na temat "Co by było gdyby grał Genkov" Obstawiam , że nic by się nie zmieniło, gdyż jakość dośrodkowań jakie serwowali Wiślacy pozostawiała wiele do życzenia. Wolałbym 2-3 dobre dośrodkowania gdzie wystarczy dołożyć nogę by padła bramka , niż 20-30 "balonów" które są wstrzeliwane na ślepo.