Akurat Kirm to miał ze trzy setki w tym meczu, a gdyby się zastanowić to nawet cztery. Przykłady

Najpierw jego kiepską główkę wybija obrońca sprzed linii ( Kelemen wybił piłkę po centrze Cikosa), potem nie trafia głową będąc trzy metry przed bramką, potem będąc sam na sam przekładał piłke tak długo aż mu ja zabrali... A pamiętam jeszcze centrę w drugiej połowie, gdzie zamykając akcję na drugim słupku nie trafił w piłkę. I przypominam sobie jeszcze jedną setkę, z pierwszej połowy, tym razem Małego, kiedy po centrze Palica nie trafił w piłkę na czwartym metrze....
Naprawdę martwiłbym się, gdybyśmy przegrali nie tworząc sytuacji. Czasami wygrywaliśmy mając dwie, albo trzy, teraz mieliśmy co najmniej kilka i nic nie wpadło...
A większość dośrodkowań była naprawdę dobrych... Takich tworzących zamieszanie i jakieś zagrożenie... Ale cóż, skoro graliśmy bez klasycznego napastnika...
Zmiany według mnie słuszne i przeprowadzane w odpowiednim momencie... Ktoś napisał, że pierwsza zmiana powinna być w 10 min... Czyżby wtedy już było 0-4

Czy tylko 0-1 i 80 minut do końca

? Jeszcze nie spotkałem trenera, który zaraz po stracie bramki na początku natychmiast zmieniałby całą taktykę... A że zmiany niczego nie wniosły... Cóż, takich mamy rezerwowych...