flamengista napisał(a):

|
Nie pieprz, tylko zacznij słuchać co mówią nasi piłkarze. W przerwie meczu Małecki w Canal+ przyznał, że grał fałszywego napastnika i cofał się do środka, a w jego miejsce miał wchodzić Sziwakow. Więc Sziwakow de facto grał środkowego napastnika, co było aktem desperacji ze strony Maaskanta. I pokazuje, jak nasz trener ocenia formę Riosa i Żurawskiego.
|
uwielbiam pojęcie fałszywego zawodnika. Pół naszej ligii to fałszywi napastnicy / pomocnicy. Napastnikiem był Mały. Zawodnik, który sam twierdził, że jest to jego pozycja. Na pytanie czemu pomykał na boki, twierdził również, że nie lubi czekać na podania - mógłby się zdecydować.