QBAS napisał(a):

|
Też jestem za tym, aby sportowcy (szczególnie Ci wybitni) kończyli karierę będąc w czołówce - patrz Małysz. Maćkowi się to niestety z różnych powodów nie udało. Trudno. Ale moim zdaniem granie na siłę w coraz słabszych klubach mija się z celem.
|
Szczerze mówiąc to na miejscu Maćka Żurawskiego grałbym dla przyjemności nawet do 40-stki, albo i dłużej - nawet w 3-ciej czy w 5-tej lidze. Sęk w tym, żeby nie było takiego ciśnienia na wynik jak w Wiśle. To nie jest klub dla starych ludzi

Zwykle jak piłkarze przestają grać zawodowo to zaczynają wyglądać jak Kosecki, czy Kowalczyk - łyse zapite grubasy (no dobra, Kosa owłosiony..).
Generalnie dla Żurawia wielki szacun, ale czas przestać grać o najwyższe laury, a czas zacząć dla przyjemności.