|
Ja się cieszę, że akurat 'to' przytrafiło się nam wczoraj, osiem kolejek przed końcem, a nie dajmy na to w przedostatniej jak w tamtym sezonie. Może niektórzy w tym zespole spostrzegną, że Mistrzami Polski jeszcze nie są. Podobnie kibice. Bo tworzenie eventów na Fejsbuczku w stylu 'Feta Mistrzowska 2011 attended' jest lekko żałosne i zrobi nam siarę na całą Polskę jak nie daj Boże powinie nam się noga.
Widzę dwa pozytywy po wczoraj. Jirsak i Cikosz. Zdecydowanie najlepsi na boisku, szczególnie ten drugi prezentował się wybornie, w ogóle w ostanich meczach ze wszystkich obrońców wygląda najlepiej. Motorycznie nie ma sobie równych w Ekstraklasie na swojej pozycji, nadrabia tym nawet swoje braki techniczne. Erika trzeba zdecydowanie wykupić, inaczej zrobi to lepszy klub niż Wisła! Jirsak też bardzo dobrze, w końcu daje zespołowi swoją kreatywność i inteligencję boiskową.
Ogromne minusy to Żurawski i Rios. Niech mi ktoś wytłumaczy jakim cudem zawodnik, który siedzi większość sezonu na ławce dostaje szansę w meczu i nawet nie biega, nie walczy. Ile razy w/w panowie byli wczoraj przy piłce. Postawa Żurawskiego ogólnie napawa mnie straszną żenadą i przyznam, że z bożyszcza młodości, człowieka który dał wiele radości stał się tylko i wyłącznie zwykłym kopaczem. Gdyby miał chociaż krztę ambicji, pokazałby to wczoraj. Nie wytykam mu nieporadności. Jednak zwykłe OLEWACTWO aż biło po oczach. Podczas gdy Pajlić, Cikos czy Kirm - czyli ci obcokrajowcy, których Maciek tak bardzo nie lubi wczoraj ewidentnie zapierdalali, dawali z siebie maksimum, to Maciek urządził sobie 40 - pięcio minutową zabawę w chowanego. W dodatku w tempie rodem z domu seniora przy Praskiej. Niech Maciek się już do końca sezonu nie 'męczy' tylko odda miejsce w składzie takiemu Chrapkowi czy Brudowi, przynajmniej będziemy mieli pewność, że Ci zawodnicy zostawią na biosku serce !
Niestety Radek Sobolewski to już nie jest ten Radek. Walki do upadłego mu odmówić nie można. Ale to już nie jest to co kiedyś piłkarsko.. Nie podoba mi się to, że Maaskant zrobił z niego 'świętą krowę', której nie można ruszyć. Taki abonament na grę niestety nie działa pozytywnie na Radka. Mam nadzieję, że z Górnikiem zagra Wilk, chociaż to niestety zapewne niemożliwe..
Jedno jest pewne - Mistrzem jeszcze nie jesteśmy i niestety szanse na to poważnie zmalały wczoraj. Musimy zacząć grać inaczej na wyjazdach. Inaczej feta będzie na Rynku, ale w Białymstoku.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
|