Wyświetl pojedynczy post
aNouc
Senior Member
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#641
Stary 22.04.2011, 14:07
martonas napisał(a):Wyświetl post
No wiesz, dopóki są matematyczne szanse to teoretycznie wszystko jest możliwe
A no właśnie.

Cytat:
tylko czy te dwie drużyny pod wodzą tych dwóch trenerów dały ci w tym sezonie jakiekolwiek przesłanki ku temu że są w stanie wygrać wszystkie mecze do końca?
Amika z pewnością tak, tym bardziej po powrocie Rudnevsa. Legia mniej ale to że na dziś nie idzie nie oznacza że tak będzie do końca. Mecz meczowi nierówny a dołek złapać może każdego, tam samo dodatkowy power.
A wygrywać wszystko do końca nie muszą, bo Wisła tez może mieć kilka słabszych meczów. Po mojemu tak na chłodno to Wisła jeszcze 2 mecze przegra 2 zremisuje. I to wersja mocno optymistyczna. Ile Wisła wygrywała meczów po 0-1? w ....ę za przeproszeniem. Mieliśmy kupę szczęscia w wielu meczach, jakieś dziwne bramki, rykoszety, błędy bramkarzy, sędziów, zdobyte gole w 96 minucie, najlepszy bramkarz ligi - fenomenalny Pareiko (choć to już nie jest fart a wyuczony kunszt sportowy)
(powiedzmy sobie szczerze ,że gdyby nie to szczęscie to byłoby wylewanych mnóstwo pomyj na piłkarzy, a tak często była zakłamana poniekąd rzeczywistośc co do jakości gry).
Legia czy Amika tego szczęścia nie miała. Były mecze, w których tłamsili rywali a mimo to przegrywali. U nas było inaczej poza wczorajszym meczem. Co nie zmienia faktu że Wisła gra nawet nawet..

PS:

Cytat:
bo Macius i Bakero są gwarantami tego że i Legia i Lech jeszcze punkty potracą,
Poniekąd się z nich jednak śmiejesz a ze Skorży kpisz pisząc "Maciuś".. ale obyś miał rację Ja wolę się teraz nie smiać i nie być takim pewien wszystkiego bo potem z nas będą jebać jak w porzednim sezonie, który nauczył mnie pokory, zresztą nie tylko ten sezon. Jest takie przysłowie o cieszącym się dziadku..
Ostatnio edytowane przez aNouc : 22.04.2011 o godz. 14:23.
Odpowiedz cytując