Baala napisał(a):

Wbrew wynikowi, obrona zagrała solidnie, to atak był beznadziejny. Niby milion sytuacji, ale czy aby którąś z nich można nazwać 100%-tową? Na Kirma to ja patrzeć dziś nie mogłem, a strzał Małeckiego z końca podsumował wszystko.
Trzeba też dodać że Maaskant z boiska zdjął dwóch najlepszych z pierwszej połowy Cikosa i Sivakowa.
Wiadomo że pierwsze 15 minut mamy w każdym meczu h..owe i oczywiście Śląsk poszedł do przodu i im się przyfarciło. Potem to była kopia meczu z Reymonta z nimi. Tam też powinniśmy gola stracić po kontrze, tylko sędzia go zabrał dla WKSu.
|
Bo to byl mecz z gatunku nawet gdyby zostal rozegrany kolejne 90 minut dluzej to i tak nawet gola bysmy nie zdobyli.
Nie potrafimy grac kiedy rywal walczy w srodku pola i go zageszcza.I rzuca sie w oczy brak Genkova a przeciez jest on przez duza czesc kibicow krytykowany.
Swoja droga,to wiekszosc akcjii byla naprawde dobra,szybka wymiana ,duzo przerzutow na inna czesc boiska,jak z Bechatowem czyli oni juz to potrafia.Trzeba liczyc ze Genkov wroci i nie bedziemy miec pecha bo dzis go mielsimy za duzo.
Nie ma paniki,musimy spokojnie grac swoje.A gra zla nie jest.
Probierz to stary cwaniak,bo glosząc fakt ze juz zdobylsimy MP postawil nas przed faktem jakby to sie juz stalo.Zebysmy za wczesnie w to uwierzyli.I teraz mamy sytuacje ze nas dogonili ,praktycznie z niczego.Jak ja tego goscia nie trawie.