|
Szczerze mówiąc koszmarnie mi się dzisiaj ten mecz oglądało - to, że prędzej czy później przegramy (z naciskiem na prędzej) było z taką grą jaką prezentujemy pewne. Nie gramy w tej rundzie niczego nadzwyczajnego a punkty zbieramy z reguły dzięki indywidualnym umiejętnościom kilku graczy.
Niestety ale przeciwko nam wystarczy postawić dziesięciu kołków w obronie i już jest pozamiatane...
My opieramy się tak naprawdę na grze trójki piłkarzy - Pareiki, Meliksona i Genkova. Brakło Bułgara, Maor miał słabszy mecz i jesteśmy w dupie. Małecki kiwa się sam ze sobą, Kirm kiwa się sam ze sobą po czym wraca i ponawia kiwkę sam ze sobą, Paljic z Cikosem biegają tylko dograć porządnej piłki nie potrafią, Chavez wolny jak mucha w smole i można by tak wymieniać.
No nic - może jakoś dociągniemy do mistrzostwa - na nasze szczęście cała liga w tym roku jest jeszcze słabsza niż my.
|