|
Wisłą była przede wszystkim za mało zdecydowana i zbyt wolna pod bramką Śląska. Zamiast gry z klepki i patrzeniu, jak obrońcy zostają w tyle, dostaliśmy tysiąc wrzutek na obrońców WKSu? Po co? Nie wiem.
Co prawda mecz ustawił mega pech Sobola, ale jeśli pierwsza połowa w naszym wykonaniu była jeszcze przyzwoita, tak druga to było głupie kopanie piłki jak za "późnego Skorży". Zmiennicy całkowicie zawiedli, w lecie potrzebujemy kolejnych 4-5 zawodników.
Gdyby to Lech nas gonił, to bym się bał, ale Jaga? Nie przesadzajcie.
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu
|