|
Gra i forma Lechii - dramat. Człowiek jedzie pół kraju a ogląda taki "popis" braku charakteru i zero ambicji. W Lechii nic nie funkcjonuje, boki obrony to dramat (i nie ma w tym winy Pietrowskiego, to jest nominalny środkowy pomocnik - przyczyna leży w beznadziejnych w tej chwili Deleu i Andriuskeviciusie), cała drużyna zgasła - gdy Traore coś spróbuje zagrać (choć i tak obniżył loty) to pozostałym piłka odskakuje na 5 metrów. Wygląda to dramatycznie w porównaniu z błyskotliwą jesienią.
Na puchary (tfu tfu, po takiej serii ostatnich 5? 6? meczów mówić o pucharach to nieporozumienie, a jednak szansa jest) nie ma co się oszukiwać - Lechia po prostu w tej chwili nie zasługuje. Nie ta forma, nie ta dyspozycja, także trzeba to przyznać - nie ci piłkarze, aby nie odpaść już w 1 rundzie. Niestety tyczy się to moim zdaniem także reszty ligi, z wyjątkiem Amiki. Legia i Jaga to potencjalni najbardziej sensowni kandydaci na pucharowiczów, ale puchary to mogą być za wysokie progi.
Dobrze się stało, że piłkarze Lechii po meczu dostali porządny opierd**. Takiej postawy nie można tolerować.
Gratulacje dla Legii za awans.
Jesteśmy fanatykami, bo tylko fanatycy umieją dokonać wielkich rzeczy. - J. Mosdorf
|