Jak ja sie ciesze ze siedze w pracy a nie na stadionie. Ten mecz to jakas kopanina z koniem, bo Legia gra padake, a Lechia gra antyfutbol za ktory powinno sie wywalac z pucharow. Wczorajszy mecz byl w porownaniu z dzisiejszym spotkaniem miedzynarodowym.
Licze ze przegramy, tak przegramy bo ten mecz jesli wygramy to kolejny tydzien Maciusia w Legii, a tego kmiota nie chce widziec.
Nie slucham komentarza, ale przesadzacie. Nie nasza wina ze wasz boss robi w kablach a nie w tv...
