mitmichael napisał(a):

Powiem tak. Przepisy dotyczące sędziowania są tak niejasno sprecyzowane, że nawet jak arbiter popełni jakiś żałosny błąd (patrz Małek Amica-Legia), to zawsze da się jego dupsko uratować. Bo tak naprawdę te przepisy można interpretować jak się komu podoba przez co jak dla mnie są gówno warte.