|
Jakoś bardziej przebijała się przez te posty fascynacja tym , że Lech dostaje od drużyny pierwszoligowej a nie tym , że drużyna pierwszoligowa zagra w finale.
Coś jestem dziwnie przekonany , że gdyby przeciwnikiem Podbeskidzia była Jagiellonia , Polonia Warszawa , Ruch Chorzów , Widzew Łódź , Górnik Zabrze czy (nawet śmiem zaryzykować) Legia Warszawa , to ekscytacja faktem iż pierwszoligowiec jest bliski finału była by mniejsza.
O ile np taką Legię możemy traktować serio w kontekście osiągnięć sportowych(a nawet zazdrościć im udanych występów w LM) , to naprawdę potrzeba co poniektórym porażki Lecha z pierwszoligowcem by uzmysłowić sobie , że oni przy nas wypadają bardzo blado ?
Co oni osiągnęli ?
Zdobyli 6 MP (w tym jedno przy zielonym stoliku) w porównaniu z naszymi 12 . Raptem 10 razy znaleźli się w pierwszej trójce najwyższych rozgrywek ligowych , kiedy my w tej umownej czołówce byliśmy 34 razy.
Wyrwanie z ligowego marazmu po ostatnim powrocie do ekstraklasy , a co za tym idzie dwa udane sezony w europejskich pucharach , okupili sprzedaniu się Amice.
Naprawdę warto mierzyć siłę zaangażowania realnym znaczeniem przeciwnika.
W tym przypadku często dochodzi do nadmiernego zaangażowania.
Szanujcie więc siebie , oraz osiągnięcia i pozycję klubu , którego godne jest wam być kibicami.
Ostatnio edytowane przez Mareq : 20.04.2011 o godz. 02:04.
|