|
Wisła obserwowała Kosowskiego
Kamil Kosowski po wcześniejszych zawirowaniach wrócił do formy. Na własne oczy mógł się o tym przekonać skaut Wisły Kraków.Pojawił się on na meczu Apollonu i rozmawiał z piłkarzem. Wysłannik lidera Ekstraklasy przyglądał się także koledze klubowemu "Kosy", Miljanowi Mrdakoviciowi.
Kosowski jeszcze niedawno nie mógł porozumieć się z działaczami i został odsuniety do rezerw. Poszło o kontrakt i zbyt wysokie, zdaniem Cypryjczyków, wynagrodzenie Polaka. Obu stronom udało się jednak porozumieć i Kosowski wrócił do pierwszego składu Apollonu Limassol. Z pożytkiem dla niej. W zwycięstwie z Olympiakosem Nikozja miał duży udział. Dostał najwyższą ocenę w drużynie (9), a co najważniejsze jego powrót do formy obserwował z trybun skaut Wisły.
Jak relacjonuje miejscowa prasa, po meczu wysłannik krakowskiego klubu rozmawiał z Polakiem. Zapytany przez dziennikarzy o opinię na temat zawodnika, przyznał, że "to jeden z najlepszych polskich piłkarzy ostatnich lat".
Kosowski to jeden z ciekawszych celów transferowych tego lata. Jego kontrakt wygasa z końcem sezonu, ponieważ piłkarz zgodził się na obniżkę zarobków, ale w zamian jego kontrakt, dotychczas obowiązujący do 2012 roku, został skrócony. 33-letni piłkarz ostatnio pokazuje, że mógłby być dużym wzmocnieniem czołowego polskiego klubu.
Wisła obserwowała także bramkostrzelnego Serba Miljana Mrdakovicia. Z trybun jego poczynania śledził również skaut belgijskiego Club Brugge. Nic dziwnego: napastnik Apollonu w tym sezonie zdobył 15 bramek w 25 meczach i stał się jedną z najwiekszych gwiazd na Cyprze. Zawodnik ma 28 lat, dysponuje dobrymi warunkami fizycznymi (187 cm wzrostu), a wcześniej był graczem m.in. Vitórii Guimaraes czy Red Bull Salzburg.
|