krakus76 napisał(a):

|
Info z Przeglądu Sportowego.
|
Artykuł głupi o tyle, że "Łobo" i tak nie może w tym sezonie grać w innym zespole, jeżeli kontrakt nie zostanie zerwany z winy klubu (czyli po wyroku Trybunału Arbitrażowego PZPN), a na to nie ma szans. Mógłby co najwyżej trenować sobie z jakimś zespołem za jego zgodą.
Łobodziński nie zyskuje nic zrywając kontrakt teraz, chyba że dostanie odpowiednio duże "odszkodowanie" od klubu. Wisła zyskuje głównie wizerunkowo, bo na pewno Wojtek na rozwiązaniu kontraktu stratny nie będzie. No i umówmy się - nie wiadomo kiedy wpłynie akt oskarżenia, ani kiedy padnie wyrok. Łobodziński może równie dobrze przeczekać sobie do końca kontraktu.
"PS" - przynajmniej część piłkarska - jest niesamowicie nierzetelny. No i co, że pojechał do Lubina (jeżeli faktycznie pojechał)? I tak w obecnym sezonie tam nie zagra. Zresztą - nie po to chyba zawieszali dwóch swoich zawodników (mimo tragicznej sytuacji kadrowej!), żeby ściągać sobie na głowę nowe potencjalne kłopoty. Jeżeli miałby już gdzieś iść, to do Jagiellonii, tam mają w głębokim poważaniu takie pierdoły jak ustawianie meczy
