studio o jakiej Ty bramce piszesz? O tej ze spalonego Rudnevsa? Spalony był, minimalny bo minimalny, ale był. Wasz zawodnik miał głowę za linią obrony(a przy spalonych liczy się każda część, którą można prawidłowo strzelić bramkę, a nie tylko nogi). Gdyby puścił to też arbiter mógłby wytłumaczyć się z tej sytuacji, bo było to stykowe. Ale pisać, że była to prawidłowa bramka to przegięcie.
http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/0,93059.html
1:48 widać to idealnie