|
Już od kilku sezonów Amika ma nadzwyczajne szczęście do sędziów w samej końcówce rozgrywek. Przypominam przedostatnią kolejkę 2 lata temu podczas gdy sedzia kręcił nas w Gdańsku (bramka dla Lechii po podaniu ręką piłki do Buzały oraz wydumany karny) to prze jaja działy się w tym czasie na meczu Groclin - Amica w Warszawie (2:2). Rok temu derby z pokrzywdzonym przez los na Suchych Stawach. Sędzia nie uznaje nam prawidłowo strzelonej bramki przez Głowackiego, w tym czasie w Chorzowie dzieją się znowu kosmiczne jaja w meczu Ruch - Amica, znowu z korzyścią dla wronian.
|