W porównaniu do meczu z Koroną, to Bełchatów grałi bardzo fair

Z pierwszej połowy przypominam sobie tylko ewidentne żółtko dla Cetnarskiego i jeszcze jeden faul na żółtą ale już nie pamiętam kogo. Czerwona dla Wróbla była zasłużona - faul bez piłki, Wróblowi zależało tylko na tym by walnąć Meliksona, piłki nawet nie widział. Fakt głupi i niepotrzebny faul z punktu widzenia Bełchatowa ale to ich problem, że mają głupiego piłkarza. Dobrze, że tym razem nie odpuścił sędzia, tak jak "zlitował" się nad Małkowskim pod koniec meczu.