Zgadzam się z Ogryzkiem. Tak naprawdę mecz dla Bełchatowa skończył się w momencie gdy dostali czerwoną kartkę, więc trudno na jego podstawie wyciągać jakieś wiążące wnioski. Znacznie bardziej miarodajne są te "wymęczone" mecze, bo one pokazują z jednej strony braki zespołu, z drugiej - kto potrafi wziąć ciężar gry na siebie gdy nie idzie.
Island napisał(a):

|
Co do Wilka - w wypowiedzi pomeczowej Maskant wyraznie go skomplementowal. Wiec chyba dawanie polecen czy podpowiedzi w ciagu meczu a ocena gry zawodnika to dwie inne sprawy.
|
Ale od tego jest trener, żeby wytykać błędy zawodnikowi, inaczej nie będzie progresu. Również po wygranym meczu, bo gdyby krytyka spadała tylko po stracie punktów, to piłkarz mógłby pomyśleć: "Przegraliśmy, to się teraz na mnie wyżywa".
Kibic może się rozpływać po wygranym meczu, przymykając oczy na błędy (ale po przegranym albo zremisowanym to już tak pięknie nie jest, po meczu z Koroną jakiś biedak na tym forum oskarżył Wilka o sprzedanie meczu), ale trener nie. Jeżeli uwierzysz, że jesteś doskonały to będzie to początek końca.