Wiesz Sartre, lepiej aby ten czarny scenariusz się nie sprawdził

. Wolałbym, aby w lidze rywalizowały ze sobą silna Legia i Wisła pod przewodnictwem Holendrów, niż abyśmy znowu zagryzali paznokcie z żalu, oglądając powtórkę z Levadii czy Tbilisi, albo Vetry czy Wiednia. Wystarczy już tych kompromitacji, co najmniej do końca obecnego wieku.
Dlatego serdecznie dziękuję polskiej myśli szkoleniowej - im dalej od nas, tym lepiej. Nie chcę, by kolejny trener zamiast szkolić drużynę sprzedawał u nas swoje książki albo zaklinał rzeczywistość. Niech leśne dziadki z Polskiego Związku Pensji i Nagród siedzą sobie przy kominku albo zapraszają się na obiadki - ich sprawa. Ja cieszę się, że mamy dobrego trenera i dyrektora, którzy chcą i potrafią prowadzić klub i mam nadzieję, że po latach pucharowej posuchy znowu będziemy dumni z gry Wisełki w Europie.