|
Byłem wczoraj na meczu Polska - Holandia. Samo spotkanie emocjonujące. W pierwszej połowie wielka dominacja Polski i gdyby nie to, że w dwóch stuprocentowych sytuacjach naszym wypadła piłka do przodu byłyby 4 przyłożenia. 17:0 do przerwy! W drugiej połowie absolutny zwrot wydarzeń i Holendrzy gonią wynik. Dość powiedzieć, że o mało nie wyszli na prowadzenia. Pod koniec meczu zryw naszych chłopaków, 2 przyłożenia i zwycięstwo. Bardzo fajny mecz.
Co do trybun, to widzów nawet dużo, ale w większości ludzie nie rozumiejący o co chodzi w tym pięknym sporcie. Przyszli, bo grała Polska. Na meczach rugby obowiązuje trochę inny sposób kibicowania (np. gwizdy, gdy karnego wykonuje drużyna gości raczej nie powinny mieć miejsca). Ale ogólnie OK, rozumiem, że publiczność w Polsce nie ma wzorców, jak odbierać mecz rugby. Trochę gwizdów usłyszał też nasz trener, Robert Maaskant, pewnie z uwagi na to, że na trybunach zasiadło trochę kibiców miejscowej drużyny piłkarskiej.
No i stadion Hutnika nie jest najlepszy do oglądania rugby, z łuków słabo widać akcje po drugiej stronie boiska.
Powód: literówka
Ostatnio edytowane przez Plastman : 17.04.2011 o godz. 20:35.
|