Na GW ni(e)jaki Piotr Jawor zaczyna nagle chwalić Wisełkę, jej transfery, grę, i w ogóle profesjonalną robotę Stana Valckxa (artykuł "
Kolejne zwycięstwo Wisły Kraków. Zakupy na mistrzostwo Polski"). Najbardziej zabawnym jest fragment, w którym chwali Maora Meliksona - a przecież, kiedy Maor przychodził do Krakowa, pan Piotr rozpaczał nad antysemityzmem w Wisełce, jak kibice go przyjmą, i w ogóle co to teraz będzie
Czyżby gościu się bał, że jak będzie pisał głupoty (+nieprawdę) to go po prostu nie wpuszczą na stadion? Może relacje z "fantastycznej" gry Cracovii, zwłaszcza po dzisiejszym 0:3 w Gdyni, nie cieszą się popularnością, i wierszówka byłaby kiepska?