żogaiła napisał(a):

Polemizowałbym, szczególnie odnośnie "robienia gry". Robi grę to np. Kirm, Melikson czy Jirsak (często krytykowany- moim zdaniem niesłusznie). Małecki jedynie wykorzystuje trud kreowania gry przez innych zawodników- bierze piłkę zazwyczaj pod bramką przeciwnika i zaczyna swoje "czary".
Kwestią raczej bezsporną jest, że z Bełchatowem zagraliśmy najlepszy mecz w ofensywie w tej rundzie. Pytanie- czy to "zasługa" braku Małeckiego czy słabości/gry w osłabieniu Bełchatowa. I w jednym i w drugim przypadku mam mocne obawy- najlepiej graliśmy do 70 tej minuty od początku, więc nie była to raczej kwestia wyrzucenia z boiska Wróbla. Poza tym GKS nie jest słabą drużyną.
Reasumując- pod względem czysto estetycznym mecz z Bełchatowem był po prostu przyjemny dla oka. I uważam, że grając z Małym wyglądałoby to gorzej.
|
Miarodajne są bardziej mecze a Arką, Widzewem, Ruchem Polonią Bytom czy Koroną.
Dla mnie Bełchatów gra tragicznie na wyjazdach i zdobył więcej punktów na wyjeździe tylko od
Arki i Parchatych! Grali dodatkowo w 10.
Pamiętasz mecz z Szawlami? Jirsak tam błyszczał że hej. Potem przychodzą mecze z silnymi rywalami którzy koszą równo z trawą i gość znika. Skoro Małecki nie robi gry to skąd ma tyle asyst? Ostatnio w Kiecach na 1-0? Wiadomo że to nie jest rozgrywający, ale często ma więcej przerzutów w meczu na drugą stronę niż Kirm. Patrz uważniej
Natomiast zgoda, też tak pisałem, bardzo fany mecz do oglądanie... ale nie powinien przesłaniać rzeczywistych możliwości naszego zespołu i roli jaką odgrywają poszczególni piłkarze w naszym zespole. Powtórzę, z Szawlami Jirsak brylował.... potem zniknął na 10 meczy. Po prostu mecz z Bełchatowem nie jest miarodajny do oceny. (wg. mnie)
Teraz trzeba wygrać we Wrocławiu
(Oby nie przyszło kolejne otrzeźwienie po euforii z Bełchatowem jak w Bytomiu)