Michal_b3 napisał(a):

Szybkie pytanie - bedac w stolicy dostalem mandat za jazde bez biletu - 100zl (po 7 dniach 150), jak to wyglada ze sciaganiem malych kwot na taka odeglosc? Robia to skutecznie? Studiuje i nie pracuje. Jezeli nie zaplace to jak dalej moze potoczyc sie sprawa? Najpierw jakies ponaglenia i inne .......y a dopiero po jakims czasie komornik? Np po roku o ile moze wzroznac kwota mandatu?
Dzieki za poomoc z gory
|
Komornik ? Trzeba mieć ponad 300zł, żeby być w krajowy rejestrze dłużników. Więc, że tak powiem nic ci nie grozi. Za mandat od policajów jak był nie zapłacony to przychodziło od urzędu skarbowego. To tam się pisało, że jest się biednym studentem i o obniżenie albo umorzenie i było z głowy. A i czasem można się (podobno czasem działa) wycwanić, i zapłacić 10zł zamiast 100zł. I to w bazie przechodzi(podobno). Potem najwyżej się powie, że się śpieszyłeś jak wpłacałeś przez internet i przez pomyłkę zero zjadłeś.