Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10939
Stary 17.04.2011, 09:46
wwf napisał(a):Wyświetl post
Można różnie ocenać Legię i Wisłę. Ale jak dla mnie różnicę najlepiej pokazuje ten film.

http://www.youtube.com/watch?v=XAC2cAu4Bao

Czy Rybus, Borysiuk, Komorowski zrobili by coś takiego. A Małecki ma zaledwie 23 lata. Ale on nie pęka ani na boisku ani poza nim. Mały nie ma konta na NK lub fotce jak młodzi z Legii. Na Legii Rzeżniczak dostał po twarzy a u nas Małecki robi za gniazdowego w młynie. I właśnie dlatego Wisła jest na 1 miejscu w tabeli, a Legia przegrywa mecz za meczem.
To oczywiście miłe, co zrobił Mały. Mógł siedzieć w loży, a na 45 minut poszedł dopingować z ultrasami. Ale radzę specjalnie się tym nie podniecać. Ile mieliśmy już rozczarowań? Wiadomo, że jak Patryk dostanie dobrą ofertę to z Wisły odejdzie.

Co do oceniania czyjegoś charakteru po posiadaniu lub nie konta na FB czy NK... Litości! Przecież to nie jest żaden wyznacznik. BTW: nasz Bunoza też zamieścił głupawe zdjęcie na swoim koncie, więc nie idealizujmy naszych piłkarzy.

Myślę, że jeśli już wskazywać zawodników którzy swoją postawą i charakterem robią różnicę - to przede wszystkim Chavez i Jaliens, a wśród Polaków Sobolewski.

Natomiast jeśli chodzi o Legię, to będę uparcie twierdził że skład mają niezły. Po prostu Skorża zupełnie się pogubił. Jego wyniki to zupełny skandal, kpina z warszawskich kibiców. Na obecnie rozegrane 22 mecze, Legia wygrała mniej niż połowę - 10. Aż 10 porażek!!! Wiecie, kto tylko ma więcej przegranych meczy w tym sezonie od Legii?

Legia jest blisko najgorszego wyniku w lidze w ostatniej dekadzie. W sezonie 2006/2007 zajęła 3 miejsce, przegrywając 10 meczy, remisując 4 i zaledwie 16 wygrywając. W sezonie 2004/2005 na 26 rozegranych meczy wygrała zaledwie 13, ale tylko 5 przegrała, zaliczając aż 8 remisów. Ostatni tak dramatycznie słaby sezon był... 20 lat temu, w sezonie 1991/1992, gdy będąca w fatalnej sytuacji finansowej i kadrowej Legia broniła się przed spadkiem - aż 12 porażek, 11 remisów i 11 zwycięstw, 10 miejsce w tabeli. Ale tej sytuacji nie można porównywać z obecnymi czasami, gdy sytuacja finansowo-organizacyjna Warszawian jest wręcz komfortowa.

Z trudniejszych wyjazdów Legia ma jeszcze Gdańsk, Białystok. Do tego wyjazd do Gdyni z walczącą o życie Arką i mecz na Łazienkowskiej z nami. Ciężko mi uwierzyć, że przynajmniej jednego meczu z wymienionych 4 nie przegra. Ja obstawiałbym 1 porażkę (z Jagą) i 3 remisy. A już do sensacji należałoby zaliczyć scenariusz, w którym Legia nie przegrywa nic do końca i wygrywa min. 6 z pozostałych jej 8 meczy.

Takie są twarde, statystyczne fakty. Do tego dochodzi to, co widzi każdy oglądający mecze Legii. Brak ambicji, zaangażowania i charakterności większości jej piłkarzy. Brak drużyny i jej lidera na boisku.

Gdy Skorża przychodził na Łazienkowską, prześmiewczo pisaliśmy że teraz Wam da popalić. Ale nikt się nie spodziewał, że będzie aż tak źle. To jest po prostu katastrofa - gdyby nie mizerna gra reszty czołowych drużyn, Legia powinna znajdować się w środku tabeli.

Dziwię się ITI, bo trenera trzeba zwalniać jak najszybciej. Nawet u nas Cupiał pokazał, że jakakolwiek zmiana - nawet na stetryczałego Henia - pozwala na względną poprawę wyników. Gdyby nie przyjście Henia, nie byłoby co prawda główki Jopa i Karabachu, ale nie byłoby w ogóle 2 miejsca. Moim zdaniem sezon byśmy skończyli poza pierwszą trójką.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując