żogaiła napisał(a):

Zastanawia mnie kwestia Małeckiego. Otóż wczoraj graliśmy bez Patryka i gra wyglądała o niebo lepiej niż z nim w składzie. Akcje były konstruowane a nie wyszarpywane, generalnie gra była płynna i miła dla oka.
Tymczasem z Małeckim na boisku, Wisła niejako staje się jego zakładnikiem- on zdecydowanie dominuje grę Wisły tak w pozytywnym jak i negatywnym sensie. Większość akcji przechodzi przez niego, a gry już dostanie piłkę w 9 przypadkach na 10- nie odda, nie rozegra, lecz spuści głowę w dół i będzie napierdzielał ile sił w nogach- czasem wyjdzie, czasem nie. Często taka gra jest irytująca.
Nie odmawiam Patrykowi talentu, bo z takimi cechami motorycznymi i taką wolą walki rodzą się naprawdę nieliczni. Z drugiej strony w jego grze nie widać pomysłu, jest strasznie przewidywalna. Maaskant powinien mieć duże myślenice związane ze stawianiem na Patryka. Paradoksalnie- świetny zawodnik, ale psujący naszą grę.
|
dokladnie to samo zauwazylem, ale jak napisalem, ze Malecki cierpi na brak inteligencji boiskowej to zaraz pojawily sie glosy, ze gdyby nie Maly to to i tamto a tu idealnie bylo widac, ze taktyka jest niezwykle wazna i podaniami a nie glupimi kiwkami(dla innych to branie ciezaru gry na siebie

) ciezar gry na siebie to bierze Melex i on na 5 kiwek 1 przegra a u Malego na odwrot jest.bo on ma taki problem, ze jak trzeba podac to kiwa a jak trzeba strzelac to podaje.w tym meczu bylo widac co to gra podaniami i dyscyplina taktyczna.milo sie to ogladalo.pozdrawiam