Panowie powiem wam jedno obejrzałem pierwsze 45 minut i powiem szczerze, że chciałem, aby ten czas szybko zleciał. W moim odczuciu był to czas zmarnowany i zastanawiam się czy brać się za drugą połowę. Strzały celne można policzyć na palcach jednej ręki. Sama pierwsza połowa bardzo senna ot typowa ligowa kopanina. Szlagier kolejki jak na razie nie porywa by nie powiedzieć, że rozczarowuje.
Teraz najlepsze włączyłem relacje z onetu i pierwsze co mi się w oczy rzuciło to
Cytat:
|
Dobre tempo tego meczu, Legia jest częściej przy piłce, ale tylko raz poważnie zagroziła bramce Kotorowskiego. Lech natomiast gra troszkę przyczajony, w przodzie osamotniony jest Ślusarski, który w dodatku nie otrzymuje zbyt wiele podań.
|
Rozumiem, że redaktor jest na innym meczu lub też TVP puszcza inny mecz.