|
Drugi raz z rzędu kołowrotki na F nie przeczytały mi biletu z karty kibica. Żeby było śmieszniej, między tymi dwoma meczami byłem na G i nic się nie działo. Co ciekawe, w obu tych przypadkach kupiłem bilet w dniu meczu, dosłownie kilkanaście-kilkadziesiąt minut przed meczem. Też tak macie?
|