palon napisał(a):

|
Widziałem dwie sytuacje, które powinny byc przez sedziego zinterpretowane jako rzut karny. W obu przypadkach nikt nie mogłby arbitrowi nic zarzucic gdyby gwizdnął, co powinien uczynic. Reka Drzymonta jest dla mnie bezdyskusyjna, a w przypadku Gienka Wróbel(?) dał podstawy do tego zeby gwizdnac.
|
Jeśli dobrze się orientuję to w przypadku ręki nie było karnego, bo nie było możliwości jej unikniecia - reka nastrzelona. I to nic, że przez siebie samego. Karny za ręke jest wtedy, gdy jest wykonany ruch do piłki - tak jak w meczu z Koroną; dobry przykład to też ręka Golańskiego sprzed bodajże dwóch kolejek. Tu był przypadek.
Gienek za to ładnie zanurkował. Faulu na pewno nie było. Oparł się co najwyżej o niego Wróbel, a Gienek próbował to wykorzystać. Gdyby to na nas podyktowano taki karny na pewno byłoby darcie mordy, że karny z dupy, że sędzia pilnuje wyniku etc.
Czerwona też zasłuzona. Atak bez piłki, Wróbel nie zainteresowany zupełnie grą. Złośliwe, chamskie zagranie.
Po za tym sędzia kontrolował sytuację. Nie dawał się nabierać na jakieś wywracanie się śmieszne tylko pozwalał na normalną grę w piłkę, bez przerywania gry po 3 razy na minutę przy minimalnych kontaktach. Tak się powinno sędziować.
Ja rozumiem, że na sędziego zawsze najłatwiej zwać, zawsze coś się znajdzie, ale bez przesady.