No to Riosowi dziękujemy. Wchodzi na podmęczonego przeciwnika, który gra w dziesiątkę. Podobno jest w formie. Zero pressingu, szansa, żeby pograć klepkę, pokazać dobrą technikę, powalczyć. Czy rezerwowy napastnik może wymarzyć sobie lepszą szansę? No a Rios na stojąco gra mega padakę. Do tego marnuje 100% szansę w maksymalnie partacki, nonszalancki sposób. A podobno jest w dobrej formie... Nie ma sensu dawać mu więcej szans.
Genkov ma więcej krytyków niż Rios
Maor mistrz

Pareiko też. W ogóle coś lepiej wygląda nasza gra. Do tego powinny być dwa karne i (chyba) czerwona kartka dla Małkowskiego (bo chyba już miał jedną a wykosił Genkova równo z trawą od tyłu).
Jedynie te stałe fragmenty gry.