For_FuN_ napisał(a):

|
Druga rzecz...ustawa, ktora mowi o tym, ze korupcja w sporcie jest przestepstwem weszla w zycie we wspominanym wczesniej roku, a to oznacza ze czesc kariery Sobola w Groclinie(gdzie sam prezes przyznal sie do kupowania spotkan) podpada juz pod ten okres.
|
Tylko widzisz, wtedy Groclin meczy już nie kupował. Korupcyjna działalność tego klubu dotyczyła głównie awansu, po wejściu ustawy właściciel powiedział "stop", z tych samych powodów dla których Klicki się wycofał z Korony.
A jeżeli wiesz coś o ustawianiu meczy przez Sobolewskiego, do zgłoś się proszę do prokuratury. Chyba, że uznajesz odpowiedzialność zbiorową w stylu: "kiedyś w Groclinie kupowali (kiedy nie było jeszcze "Sobola" w składzie), to pewnie później też to robili - ergo Sobolewski kupował". To jest dopiero genialny wywód.
Pisałeś o robieniu z Łobodzińskiego kozła ofiarnego, a to zupełny absurd. Gość jeżeli będzie odpowiadał, to za złamanie prawa. Wcześniej nie było takich instrumentów prawnych, a że PZPN wykorzystał pierwszą możliwą okazję do zamiecenia starych spraw pod dywan...
Zresztą, prokuratura może zajmować się tylko okresem "poustawowym", wiec i tak nie byłoby jak zebrać dowodów. Ty możesz sugerować, że Sobolewski jest umoczony, ale w żaden sposób tego nie udowodnisz. To tylko Twoje insynuacje, a bez odpowiedzialności karnej jako straszaka nikt się do niczego nie przyzna.