wolfy napisał(a):

Otóż - to co tutaj napisałeś to czysta demagogia. Korupcja w sporcie ma w naszym kraju długą i bogatą historię, ale od niedawna jest karalna. Więc nie mówimy o pięćdziesięciu latach, tylko o czasach "poustawowych", kiedy to ustawienie meczu stało się przestępstwem. Dlatego od "Sobola" to Ty się z łaski swojej odstosunkuj i nie mieszaj pojęć.
Była "gruba krecha", a jeżeli ktoś nawet po niej nie potrafił trzymać łap w kieszeni...
Ja się zastanawiam, skąd się biorą tacy obrońcy uciśnionych? Jak jakikolwiek kibic może usprawiedliwiać takie działania? Z tym, że ja tu nie przesądzam o winie Łobodzińskiego. Wszystko na to wskazuje, ale może - jakimś cudem - on akurat jako jeden z nielicznych nie ubabrał się w Zagłębiu. Mało realne, ale możliwe. Niemniej, jeżeli ustawiał, to znaczy że pokazał wała wszystkim kibicom. Stąd właśnie moje zdziwienie - jak może kibic usprawiedliwiać coś takiego?! Bo ja osobiście nie widzę sensu w tym, że wygrywają nie najlepsi sportowo, ale najbardziej obrotni...
|
O czym ty w ogole mowisz? Przeciez ja nie mowie o odpowiedzialnosci karnej...mylisz pojecia. Dla mnie korupcja przed i po 2003r. to to samo i trzeba potepiac wszystkich pilkarzy bioracych w tym udzial. Druga rzecz...ustawa, ktora mowi o tym, ze korupcja w sporcie jest przestepstwem weszla w zycie we wspominanym wczesniej roku, a to oznacza ze czesc kariery Sobola w Groclinie(gdzie sam prezes przyznal sie do kupowania spotkan) podpada juz pod ten okres. Nie wiesz zupelnie, o czym piszesz. Karac nalezy pilkarzy, dzialaczy, kluby, itd, ktore to podmioty handlowaly spotkaniami po 2003r. Natomiast nie mozemy milczec nt. tego co dzialo sie np. w latach '70, '80, '90... wielu pilkarzy(uznawanych dzisiaj za "legendy" klubowe) robilo poprostu fatalne rzeczy.
Btw. masz "swietne" podejscie do innych ludzi, bo wskaz mi fragment gdzie ja bronie Lobodzinskiego

? Wyraznie napisalem, ze nalezalo z nim rozwiazac kontrakt, a PZPN powinien go ukarac. Naucz sie czytac ze zrozumieniem.