Ale Wisła zrobiła wybieg. Działacze dobrze wiedzą , że Łobodziński jest bardzo przeciętny, a zarabia kasę nieadekwatną do jego umiejętności. Znaleźli więc łatwy sposób żeby się po prostu pozbyć, czy to poprzez rozwiązanie kontraktu z winy zawodnika lub ewentualnie ugoda, na którą Łobo się zgodzi bo teraz jest niezbyt lubiany przez wszystkich

Ciekawe czy gdyby federacja izraelska ogłosiła teraz, że Melikson trudnił się handlem, niekoniecznie na bazarze, to Wisła postąpiła by tak samo jak z panem Łobodzińskim