|
Łobodziński na treningach to może być i Messi.
Ważne jest jednak to, ze w meczu o punkty wchodzi i prezentuje poziom drugoligowy.
Straty, niecelne podania, strzały na wywołanie śmiechu. Raz na 100 prób mu coś wyszło i każdy miał podniete - "a nuż teraz odpali!"
Nie odpalil, i w Wiśle już nie odpali. Żegnany miernoty jak Pawełek i Łobodziński i czekamy na piłkarzy lepszych.
Piłkarz który się stara to Małecki. Jest słabym grakkiem nie oszukujmy się, ale ambicja nadrabia wszystkie niemal braki. I takich piłkarzy kibice lubią, a nie ciamajdy jak Wojtek czy Mariusz.
|