martin_6 napisał(a):

Sorry, ale czy dobrze wnioskuję, że ludzi, którzy mają zasługi w walce z komunizmem NIE WOLNO krytykować za działania w wolnej już Polsce? Nie wolno krytykować Wałęsy za jego (fatalną moim zdaniem) prezydenturę, bo był przywódcą "S"? Nie podzielam tego poglądu, przykro mi. Dawne czasy swoją drogą, obecne swoją. Co do tego, czy było to obrażanie, czy tylko dozwolona krytyka - kwestia subiektywnej oceny, nie będę się tu zagłębiał.
Nie znam sprawy, którą przytaczasz (o zjeździe Solidarności), więc się nie wypowiadam. Ale że Kaczyńscy w opozycji działali i to dość aktywnie, to fakt, dlatego zaprotestowałem, bo Twój pierwszy post sugerował co innego - że siedzieli w najtrudniejszych czasach na tyłkach i tylko się przyglądali, co jest nieprawdą.
|
Mylisz pojecia krytyki z obrazaniem czy nawet szkalowaniem. Mozesz powiedziec ze polityka prezydenta Komorowskiego Ci sie nie podoba poniewaz ..... , mozesz powiedziec ze popelnia bledy jak np...... . Ale nie mozesz powiedziec ze jest zdrajca, ze ma krew na rekach, ze go nie uznajesz, nei mozesz kolo jego zdjecia dawac swastyke, mowic ze nie podasz mu reki... To jest szkalowanie. Tak samo jak powiedzenie ze jest winny katastrofy, albo ze gdyby nie to ze nie przelozyl glosowania to trzech poslow PiS-u dalej by zylo.