RAF napisał(a):

martin_6,
Widzisz klopot w tym ze Kaczynski obraza politykow (na czele z prezydentem Komorowskim) ktorzy jawnie dzialali w opozycji i za ta dzialalnosc byli karani. Kiedys gloszemoe hasel o wolnosci, niepodleglosci, Katyniu wymagalo odwagi. Wpadalo SB i swojej zony czy dzieci nie widziales przez dluzszy czas. Dzieci wywali ze szkoly jako zaplate za dzialalnosc opozycyjna rodzicow. Jezeli chodzi o Lecha Kaczysnkiego to na zjezdzie Solidarnosci probowal wmowic ludziom ze jego brat byl w stoczni caly czas i ze byl wazna postacie strajku. Potem ludzie obecni mowili ze Kaczynski (jako ekspert prawa) bral udzial w negocjacjach z wladza ale byl obecny w stoczni tylko przez dzien albo dwa. Jarek potem to potwierdzil.
|
Sorry, ale czy dobrze wnioskuję, że ludzi, którzy mają zasługi w walce z komunizmem NIE WOLNO krytykować za działania w wolnej już Polsce? Nie wolno krytykować Wałęsy za jego (fatalną moim zdaniem) prezydenturę, bo był przywódcą "S"? Nie podzielam tego poglądu, przykro mi. Dawne czasy swoją drogą, obecne swoją. Co do tego, czy było to obrażanie, czy tylko dozwolona krytyka - kwestia subiektywnej oceny, nie będę się tu zagłębiał.
Nie znam sprawy, którą przytaczasz (o zjeździe Solidarności), więc się nie wypowiadam. Ale że Kaczyńscy w opozycji działali i to dość aktywnie, to fakt, dlatego zaprotestowałem, bo Twój pierwszy post sugerował co innego - że siedzieli w najtrudniejszych czasach na tyłkach i tylko się przyglądali, co jest nieprawdą.