Skala tego zjawiska była / jest tak wielka, że tylko naiwni mogli wierzyć, że żaden z "Wiślaków" nie był w jakikolwiek sposób umoczony w tym szambie

Niestety, trzeba podejść do tego z dystansem i nastawić sie na kolejne "niespodzianki" w przyszłości... Cieszmy się chociaż póki co, że Wojtek i Rysiek zeszmacili się (nazwijmy rzecz po imieniu - każde handlowanie meczem jest zwykłym kures*wem) w okresie "niewiślackim".