Wyświetl pojedynczy post
spirit
Senior Member
 
 
Od: 09.2003
Skąd: Kraków 303

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10598
Stary 14.04.2011, 15:02
Na wstępie chciałbym zauważyć, iż odnoszę nieodparte wrażenie, że duża część wypowiadających się patrzy na sprawę Wojtka przez pryzmat jego postawy sportowej i wysokości pobieranego honorarium, a to akurat nie powinno mieć absolutnie żadnego znaczenia. Nie prezentujcie postawy "ja myślę, że on ma za dużo, więc dokopmy mu jeszcze bardziej, bo mnie to denerwuje", bo to naprawdę źle o Was świadczy. To, że w razie wniesienia zarzutów i skazania, będzie można rozwiązać kontrakt z zawodnikiem, który pobiera znaczne, nieadekwatne pieniądze w stosunku do postawy na boisku (czy tez jej braku), ma być jedynie skutkiem ubocznym, dodatkowym, a nie przyczyną.

Czym innym natomiast jest sama sprawa, która wydaje się być w miarę przewidywalna, spójna i logiczna - siedział w szatni, dawał pieniądze, ale nie wiedział na co. Oczywiście jest to mało prawdopodobne, bo na cóż innego mogła być zbiórka w szatni? Na dom dziecka? Komplet noży dla trenera? Jak można wywnioskować z wcześniejszych wypowiedzi Wojtka, taka właśnie będzie jego główna linia obrony. Dużo do myślenia daje też skala, w jakiej inni oskarżeni przyznali się do stawianych im zarzutów.

Pamiętajmy, że Wojtek nie został jeszcze formalnie oskarżony, w związku z czym klub ma ograniczone pole działania. Wydaje mi się że w obecnej chwili, żadne działania nie powinny być podejmowane. Sformułowanie "zostaną oskarżeni o to przestępstwo w innym akcie oskarżenia" jest wysoce nieprecyzyjne i i nie umieszczone w czasie, równie dobrze może się to stać za miesiąc jak i za 5 lat. W mojej ocenie, w momencie formalnego wniesienia zarzutów do sądu, klub powinien albo zawiesić Wojtka w prawach zawodnika albo przesunąć go do ME, w obu przypadkach do czasu zakończenia sprawy prawomocnym orzeczeniem (gdzie jak wiadomo proces może się "trochę" ciągnąć, ale innego wyjścia nie ma). Trzeba to zrobić dla zachowania dobrego imienia klubu, pokazać, że jesteśmy klubem, w którym nie ma miejsca dla tych, którzy uczestniczyli w procederze korupcyjnym, ale jednocześnie klubem, który nie przyłącza się do populistycznego pochodu żądnego krwi motłochu (GW).

sambo napisał(a):Wyświetl post
A o bezsensownym używaniu domniemania niewinnosci - nota bene wykreowanym w latach 90 przez te osoby, którym na rękę było takie domniemanie - świadczy dyskusja o Łobo
Faktycznie, absolutnie bezsensowna instytucja. Dużo fajniej by było, gdyby wniesienie aktu oskarżenia było jednoznaczne ze stwierdzeniem winy. Po co te wszystkie fikcyjne procesy, zbieranie dowodów, jakieś przesłuchania, rozprawy skoro wiadomo, że i tak jest winny?.
Tak było przez niemal 50 lat, fajnie było nie?
Feci quod potui faciant meliora potentes
Odpowiedz cytując