|
snyrting z całym szacunkiem, ale w momencie kiedy Łobodzińskiemu zostaną przedstawione ewentualne zarzuty to już będzie za późno. Ja nie przesądzam o jego winie, jak niektórzy zdają się tutaj wnioskować, bo od tego jest niezawisły Sąd. Stwierdzam tylko, że "afiszowanie" się z takim zawodnikiem w pierwszym składzie szkodzi wizerunkowi takiego klubu jak Wisła, który w czasach Cupiała korupcją się nie parał.
Od postawienia zarzutów do zakończenia procesu daleka droga, i jest całkiem prawdopodobne, że słuchając uzasadnienia takiego bądź innego orzeczenia Wojtek już naszym piłkarzem nie będzie, bo skończy mu się kontakt, co nie przeszkodzi pismakom wspominać o nim przez czas ewentualnego procesu jako o piłkarzu Wisły Kraków.
I to jest właśnie smutne, że z jego powodu nazwa klubu przewija się w mediach w takim kontekście.
|