FooFighter napisał(a):

|
Ja nie sądzę, żeby w którymkolwiek polskim klubie (wlączajac w to i nas) było aż 4-5 piłkarzy nadających się do pucharów europejskich. Przykro mi, zaden Rzezniczak, Kucharczyk czy inny Wojtkowiak, Cikos, Jirsak, Bunoza się do zadnych pucharow nie nadaja
|
Typowa manipulacja. Jak Cikos czy Wojtkowiak należą do wyróżniających się piłkarzy (a o takich aktualnie rozmawiamy) Wisły i Lecha, to nie mam więcej pytań. Małecki, Genkow, Kirm, Melikson, Jaliens, Pareiko...to są piłkarze gotowi do gry w Europie, a nie rezerwowy Bunoza.
FooFighter napisał(a):

|
Mimo wyskoku Lecha, to i tak cala nasza liga to kartoflisko, ktore przy pierwszym zderzeniu z byle jaka nawet pol-amatorska druzyna z Europy dostaje baty.
|
To już drugi ich "wyskok" w ciągu ostatnich trzech sezonów, byłby komplet wyskoków, gdyby dopisało im trochę szczęścia i pokonali Club Brugge po karnych. Wyskokiem to można nazwać jeden, góra dwa dobre mecze, a oni w LE zagrali ich zdecydowanie większą ilość. Juventus, Manchester City, Dnipro, Salzburg, wygrana z Bragą...coś dużo tych "wyskoków".
FooFighter napisał(a):

|
Dlatego pisanie takich bredni o "Europejskich pucharach" i to w kontekscie pilkarzy druzyny, ktora obrywa od wszystkich nawet w tej lidze (bo gdyby nie nurek w ostatnim meczu bylyby juz 4 wtopy z rzedu) niezmiernie mnie śmieszy.
|
Pod względem zwycięstw są drugą drużyną tej ligi, ale rozumiem, że w naszym kraju mówi się tylko i wyłącznie o porażkach. Zajmują aktualnie miejsce gwarantujące udział w LE, więc nie wiem co jest śmiesznego w mówieniu o nich jako kandydatach do gry w europejskich pucharach...