|
Fakty są takie, że Łobodziński ma postawione zarzuty. Sąd nie zadecydował jeszcze, że jest winny lub nie. Też wolałbym go nie widzieć w pierwszym składzie i w ogóle na boisku, niech sobie siedzi na trybunach ale... prawo Maaskanta, może z niego skorzystać.
Tekst napisany jest w takim tonie, jakby decyzja była już nieodwołalna. Wynika też z niego, że wariant Rios za Małeckiego nie wchodzi w grę, szkoda. No, chyba, że do soboty Cupiał podejmie jakieś decyzje i Łobodziński będzie przy Reymonta persona non grata.
|