Cichy napisał(a):

Uściślając, byli na 100 metrach ale od wysokości terenu w danej chwili (ten słynny uskok terenu przed progiem pasa), a nie od wysokości pasa. W ten błąd wprowadzili się sami korzystając tylko ze wskazań radiowysokościomierza, bo ten barometryczny miał ustawione ciśnienie odniesienia na przelotowe, a nie ciśnienie lotniska.
Reszta generalnie pokrywa się z moimi laickimi przemyśleniami na temat przyczyn katastrofy.
|
Dziekuje za uscislenie. Mialem oczywiscie na mysli wysokosc od progu pasa.