Wyświetl pojedynczy post
orzeu
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#783
Stary 12.04.2011, 17:14
cyrus napisał(a):Wyświetl post
Sory, ale nie mogę. Mówienie o zamachu jest jakims totalnym idiotyzmem.
Samolot spadł bo pilot wykazał sie niekompetencją. Nie wnikam czy były naciski czy ich nie bylo, nie ma to żadnego znaczenia. Samolot w takich warunkach nawet nie powinien podchodzić do lądowania, co więcej nawet nie powinien wystartować jeżeli nie były znane warunki pogodowe na docelowym lotnisku. Stało się inaczej więc wina leży po stronie pilota(ów). I tyle w tym temacie
No musze przyznac ze nie wpadlbym na taka teze zeby "nie startowac jesli ne zna sie pogody na lotnisku docelowym". Po pierwsze warunki byly znane, po drugie lot trwa troche dluzej niz jazda samochodem i na odleglosc troche wieksza przy czym warunki sie zmieniaja. Takie zreszta byly pierwsze relacje ze Smloenska, "tutaj warunki zmieniaja sie w przeciagu kilku minut". Co wiecej, piloci Jaka dostrzegli pas startowy kilkadziesiat minut wczesniej co przy ladowaniu Tupolewa juz nie moglo miec miejsca bo widocznosc zmalala, ma to tez swoje odzwierciedlenie w stenogramach i komunikatach o widocznosci ktora maleje z minuty na minute.
Co do odpowiedzialnosci pilotow, w lotnictwie wojskowym ostateczna decyzja nalezy do wiezy kontroli lotow i mowic w takiej sytuacji o winie pilotow i tylko pilotow moze ktos wyjatkowo odporny na rzeczywistosc.

RAF napisał(a):Wyświetl post
Jezeli nie podchodzil do ladowania to po co wysunal podwozie? I w stenogramach wyraznie pisze jak stewardesa mowi do Protasiuka ze poklad jest gotowy do ladowania.

8:30:01,4 – nawigator – ILS niestety nie mamy. Kurs lądowania 2-5-9 ustawiony. ARK mamy przygotowane, 310/640, nastrojone. Piątka, szóstka, automat ciągu.

8:32:55,8 – dowódca statku powietrznego – Podchodzimy do lądowania. W przypadku nieudanego podejścia, odchodzimy w automacie.

8:35:11,3 – stewardessa – Dowódco, pokład gotowy do lądowania.

8:39:22 - nawigator – Podwozie.
8:39:22,4 - inżynier pokładowy - „Wypuszczone”.

To jak kolego funkykoval, ladowali czy nie?

I zauwaz jeszcze ze oni nie otrzymali zgody na ladowanie o czym wspomina sam Protasiuk. Otrzymali zgode na zejscie do 100 metrow. Jakby zobaczyli ziemie otrzymaliby zgode, jezeli nie mieli odejsc na drugi krag. Zauwaz dalej, ze dowodca Jaka 40 wyladowal rowniez bez otrzymania tej zgody. Obecnie toczy sie sledztwo w tej sprawie a pasazerowie tego samolotu maja status pokrzywdzonych.
No tak, i mieli potem po dojrzeniu lotniska wypuscic kola w 5 sekund. Wez sie zastanow choc sekunde.
Co do watku JAKa, szkoda ze tak gorliwie nie przytaczasz najbardziej istotnej ifnormacji zwiazanej z pierwszym samolotem. Mianowicie takiej ze wedlug zeznan pilotow radiolatarnie wedlug wskazan przyrzadow byly umiejscowionegdzie indziej niz w rzeczywistosci.
Ostatnio edytowane przez orzeu : 12.04.2011 o godz. 17:19.
WISŁA PANY !!
Odpowiedz cytując